Wiosna 2006

Pojawienie się Forum Kultury Przestrzeni w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” wzbudziło ciekawość, czy kultura przestrzeni już wcześniej nie była tu obecna incognito. W odpowiedzi na to pytanie w 2006 roku powstała poniższa strona (przytoczona dosłownie, uzupełniona o opis i listę Misterium Pamięci). Tak naprawdę aktem kultury przestrzeni było samo stworzenie nowej instytucji kultury w dawnej bramie miasta, dla której wymyślono nową misje w oparciu o jej historię. Mamy tu połączenie materii w sensie architektonicznym i urbanistycznym, symboliki i wartości oraz wymiaru społecznego. Proces ten stanowi dziś podręcznikowy przykład rewitalizacji historycznego budynku (Bramy Grodzkiej) wpisanej w rewitalizację całego kwartału (Starego Miasta).

Marcin Skrzypek


 

Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” od zawsze działał w sferze wartości, jaką jest kultura przestrzeni, choć dopiero wydanie numeru „Scriptores” pt. „Rozmowy o kulturze przestrzeni” i powstanie Forum Kultury Przestrzeni pozwoliło nadać tej wartości autonomiczny byt i dokładniej ją zdefiniować.

Działalność Ośrodka opiera się na kilku wątkach tematycznych, które streszcza hasło: Pamięć-Miejsce-Obecność. Wątki te nieustannie łączą się ze sobą w różnych kombinacjach, tworząc „węzły” – konkretne wydarzenia i projekty, często o bardzo oryginalnym charakterze.

Jednym z nich jest właśnie Forum Kultury Przestrzeni będące naturalną konsekwencją połączenia teatru (dla którego przestrzeń jest podstawowym tworzywem) i samej obecności w Bramie Grodzkiej, bramie, która jest nie tylko bytem architektonicznym, ale również symbolicznym – łączącym Lublin chrześcijański (dawny i dzisiejszy) z nieistniejącym Miastem Żydowskim.

Zanim powstało Forum, to połączenie teatru i Bramy Grodzkiej doprowadziło do wielu innych ciekawych działań w sferze kultury przestrzeni. Polegały one (i polegają) na ingerencji w przestrzeń publiczną poprzez  „ogrywanie” niektórych miejsc (dawnego Miasta Żydowskiego, placu Po Farze, Starego Miasta, Śródmieścia) działaniami artystycznymi, edukacyjnymi i animacyjnymi, by tym sposobem wprowadzić zmiany w krajobrazie kulturowym – w jego warstwie związanej z pamięcią, znaczeniami, wartościami. Oto niektóre z tych działań:

Noc z Czechowiczem. Coroczny spacer śladami miejsc uwiecznionych w Poemacie o mieście Lublinie. Spacer w noc lipcową, przy pełni księżyca, bo właśnie taką nocą przemierza miasto czechowiczowski Wędrowiec.

Ostatnia Lampa Miasta Żydowskiego. Oryginalna przedwojenna lampa ustawiona przy nieistniejącej ul. Krawieckiej świecąca non-stop na pamiątkę żydowskiemu Lublinowi.

Misteria Pamięci. Wydarzenia artystyczne autorstwa Tomasza Pietrasiewicza w przestrzeni publicznej  których uczestnikami są mieszkańcy, sceną konkretne miejsce, a treścią związana z nim pamięć: „Poemat o miejscu” (pl. Zamkowy), „Dzień Pięciu Modlitw” (Majdanek), „Misterium Światła i Ciemności” (Brama Grodzka / pl. Zamkowy), „Jedna Ziemia – Dwie Świątynie” (pl. po Farze / Brama Grodzka / miejsce po Wielkiej Synagodze), „Pamięć Sprawiedliwych – Pamięć Światła” (pl. Zamkowy)

Projekt „Krawiecka 41”. O początku projektu, który stał się pracą magisterską Tomasza Czajkowskiego tak mówi jego pomysłodawca Tomasz Pietrasiewicz:

Miałem w Bramie Grodzkiej zajęcia ze studentami z kierunku samorządowego. Rozdawałem im różne tematy, żeby przygotowali np. historię ulicy, historię synagogi, takie „uczenie miasta”, jak ja to nazywam. Kończą się zajęcia, ludzie wychodzą, jeden ze studentów zostaje i mówi, że bardzo by chciał podjąć się badań nad historią kamienicy. Zaproponowałem budynek, w którego materiałach archiwalnych znaleźliśmy spis lokatorów, jedyny, jaki przetrwał.

Więcej w „Scriptores” nr 28 pt. Ścieżkami pamięci, blok artykułów „Krawiecka 41”.

Listy do getta. Wysyłka listów do dawnych mieszkańców dzielnicy żydowskiej pod nieistniejące adresy upamiętniająca rocznice rozpoczęcia likwidacji lubelskiego getta (noc 16-17 marca 1942).

Przesilenie. 21 marca 1999, Plac po Farze. O działaniu tym opowiada jego autor Jarek Koziara, plastyk i performer:

Imprezę dedykujemy drzewu, wielkiej i pięknej wierzbie, rosnącej tu od lat samotnie, której korzenie wrosły w skryte pod ziemią fundamenty fary, jednemu z niewielu drzew na Starym Mieście, nagle bez sensu ściętemu, teraz już nieważne, przez kogo i dlaczego. To też koniec czegoś i początek czegoś innego. I symbol dbałości o Stare Miasto.