15 maja 2008

Wiosna 2008 przebiegała pod znakiem debat o przestrzeni (więcej w kalendarium FKP). Pierwsza z nich odbyła się w ACK UMCS „Chatka Żaka” w ramach II Dni Fotografii im. Edwarda Hartwiga w Lublinie organizowanych w dniach 13-17 maja przez Koło Fotograficzne UMCS – Grupę Fotografów Lubelskich. Dni zaś odbywały się w w ramach Kozienaliów, festiwalu kultury studenckiej. Współorganizatorem panelu było Forum Rozwoju Lublina i Forum Kultury Przestrzeni Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.

Planowany był także udział przedstawiciela UM Lublin ale nie udało się nikogo zaprosić. Stowarzyszenie MiastoMojeAwNim działa do dziś i można je znaleźć na Facebooku.

 

 

Marcin Skrzypek


 

Informacje dołączane do zaproszenia

Goście panelu:

  • Dobrosław Bagiński (artysta, rzeźbiarz, nauczyciel wychowania plastycznego na UMCS)
  • Małgorzata Bieleceka-Hołda (red. naczelna „Gazety w Lublinie”)
  • Elżbieta Dymna (Warszawa, Stowarzyszenie MiastoMojeAwNim)
  • Andrzej Molik (dziennikarz „Kuriera Lubelskiego”)
  • Marcin Skrzypek (Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”)
  • Jacek Zalewski (filozof)

Moderator panelu: Janusz Dołęga (Forum Rozwoju Lublina).

Elżbieta Dymna, gość specjalny panelu o swoim stowarzyszeniu MiastoMojeAwNim:

Powstało ono w proteście przeciw degradacji estetycznej krajobrazu Polski. Uważamy, że głównym problemem jest postępujące zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez wszelkiego typu przekazy reklamowe. Naszym głównym celem jest doprowadzenie do uchwalenia prze sejm RP ustawy o estetyce przestrzeni publicznej, na podobieństwo rozwiązań prawnych funkcjonujących w krajach Unii Europejskiej.

Kilka przykładów tytułowej „paskudy” w obiektywie Agni Kliczki z Grupy Fotografów Lubelskich:

 

atarg

awejscie a1000lecia1

a1000lecia2

akaluze aokopowa asmietnik

 

Podsumowanie

Najważniejsze problemy i przykłady paskudy w Lublinie oraz propozycje rozwiązań wskazane przez panelistów:

Marcin Skrzypek – problemy i przykłady paskudy w Lublinie:

  • Źle zagospodarowana (bez sensownego zaplanowania) przestrzeń publiczna; nieuporządkowane natłoczenie billboardów.
  • Samochodów w mieście jest tak wiele, że wykluczają z ruchu pieszych i rowerzystów.
  • Niekontrolowane tworzenie parkingów również w miejscach, które powinny być „przeznaczone” przede wszystkim dla pieszych (np. place przed klatkami schodowymi, przed ważnymi obiektami, zabytkami, itp.).

Rozwiązania:

  • Konieczność edukacji mieszkańców nt. przestrzeni publicznej.
  • Ograniczenie ruchu samochodowego na rzecz pieszych i rowerzystów ? również poprzez edukowanie kierowców.

Jacek Zalewski – problemy i przykłady paskudy w Lublinie:

  • Paskudę stanowią niektóre dzielnice Lublina – dwojaki rodzaj brzydoty:
    – Osiedle Hansenów (Słowackiego) – osiedle trwale wpisane w miejską świadomość i tożsamość, zaprojektowane przez wybitnego architekta z uszanowaniem oraz wykorzystaniem naturalnego pejzażu. Choć szpetne są tu ?klocki? mieszkaniowe i handlowe, to jednak całościowo LSM jest w swej brzydocie piękny i warty ochrony.
    – Czechów – osiedle zbędne, jak większość billboardów i plakatów wyborczych, przydające Lublinowi wyłącznie szpetoty. Projektujący je „towarzysze” zniszczyli tamtejszą przestrzeń naturalną. Obecnie, mimo usilnych prób i działań ratunkowych, już raczej nie uda się naprawić Czechowa.
  • Lublin to miasto ekstatyczne (przeciwieństwo miasta ironicznego): ciągły pęd, brak poczucia humoru, skłonność do wielkich przestrzeni i do morza świateł. Zdaniem panelisty Lublin niepotrzebnie rozświetla się nocą, gdyż to nikomu nie służy – lublinianie stosunkowo wcześnie kładą się spać.
  • Lublin jest poważny, co przejawia się w architekturze – brakuje obiektów szalonych, innych (poza ekstrawaganckim Teatrem w Budowie, który po ewentualnym zakończeniu budowy powinien zachować obecną nazwę i jakiś element przypominający jego historię, np. kilka wystających drutów czy fragment zachlapanej cementem ściany). Lublin nie ma dystansu do siebie i dlatego jest nudny.
  • Brakuje ławek, miejsc, w których można usiąść – to też cecha miasta w ekstazie – skoro wciąż gna, to po co siedzieć?

Rozwiązania:

  • Zdystansowanie do lubelskiej architektury i poczucie humoru wyrażone w nowych obiektach.

Dobrosław Bagiński – problemy i przykłady paskudy w Lublinie:

  • Lublin w sensie zachowania skali jest przepiękny, ale stale, regularnie oszpecany (choć to co jest brzydkie w Lublinie, jest brzydkie w całej Polsce)
  • Lublin, jak cała Polska stał się „bazarem Europy”. Dręczy nas dyfteryt, choroba „bazar” – jedno zakrzykuje drugie i w efekcie nie widać ani nie słychać nic.

Rozwiązania:

  • Potrzeba walki z wadami Polaków, z egoizmem – nasza przestrzeń prywatna nie może szpecić wspólnej przestrzeni, przestrzeni publicznej; każdy nowy obiekt powinien wpisywać się w kontekst przestrzenny i kulturowy

Elżbieta Dymna – problemy i przykłady paskudy:

  • Miasto szpecą stosy reklam: reklamy legalne (billboardy, reklamy wielkoformatowe, citylighty, reklamy nadmuchiwane) i ogrom reklam nielegalnych (ulotki, banery, reklamy rozwieszane na drzewach, latarniach, na bramkach, w toaletach, reklamy sprayowane na chodnikach, itd.)
  • Firmy outdoorowe umieszczają billboardy na różnych obiektach, także na zabytkach, pod pretekstem remontu. Takie reklamy wiszą nawet latami, a remont nierzadko okazuje się fikcyjny [to problem Warszawy, czy w Lublinie jest podobnie?]
  • Prawo w Polsce nie chroni przestrzeni publicznej; można wszystko na terenie prywatnym ? który jednak zawłaszcza naszą przestrzeń publiczną
  • Nakładane są zbyt małe kary za reklamy nielegalne: 5 tys. zł. – to kwota wpisywana w koszty przez twórców reklam; takie sumy nie odstraszają i nie stanowią kary
  • Turyści przyjeżdżający do Polski muszą przebijać się przez gigantyczny śmietnik nieuporządkowanych reklam – a w perspektywie: Euro 2012.

Rozwiązania: pomysły Stowarzyszenia MojeMiastoAwNim:

  • prawne, ustawowe ograniczenie ilości, wielkości i czasu „prezentacji” reklam wielkoformatowych (w Polsce – 72 m2, w Paryżu – 2 m x 6 m)
  • strefy wolne od reklam ? m.in. zabytki, obiekty atrakcyjne turystycznie
  • konieczność pisemnej zgody na ustawienie reklamy
  • reklamy wielkoformatowe na budynkach rzeczywiście remontowanych i tylko na czas określony (np. 3 m-ce)
  • w przypadku reklam nielegalnych nakładanie wysokich, odczuwalnych kar na ludzi, którzy na nich zarabiają
  • finansowanie instytucji dbających o przestrzeń publiczną w podobny sposób jak w przypadku kinematografii: firmy outdoorowe, wkraczające w naszą przestrzeń wizualną odprowadzałyby jakiś procent (1%, 3% czy 6%) ze swoich dochodów do stosownej instytucji, tj. np. Wydział Estetyki czy Urząd Architektury, która kontrolowałaby to, co dzieje się w przestrzeni publicznej

Małgorzata Bielecka-Hołda – problemy i przykłady paskudy w Lublinie:

  • Paskudę Lublina stanowią szyldy na budynkach, kamienicach, pawilonach handlowych ? ich pstrokacizna i nagromadzenie potęguje wrażenie bałaganu. Bardzo trudna jest walka z brzydkimi, wszechobecnymi szyldami.
  • Obiekty dwudziestowieczne, pierwotnie często atrakcyjne architektonicznie są niszczone przez rozbudowy, nadbudowy, itp.
  • Lublin ma rany, które trzeba leczyć natychmiast, np. Podzamcze: okolice Zamku, Stare Miasto, dworzec autobusowy, koszmarny bazar – to wielka rana i paskuda Lublina. Plac Litewski – jest nieciekawy i zaniedbany. Ale Lublinianie oburzyli się np. na zwariowany projekt profesora Bagińskiego i jego studentów.

Rozwiązania:

  • Odnawianie zaniedbanych budynków, także pawilonów handlowych.
  • Stworzenie „listy” obiektów XX-wiecznych, których nie wolno będzie niszczyć, przebudowywać, szpecić (od ponad roku taka lista jest tworzona, wciąż nie wiadomo kiedy zostanie stworzona?) ? Lublin byłby prekursorem w ochronie budynków XX-wiecznych
  • Mądre, ciekawe zagospodarowanie Podzamcza, Placu Litewskiego.
  • Stworzenie obiektu/ów charakterystycznych tylko dla Lublina.

Andrzej Molik – problemy i przykłady paskudy w Lublinie:

  • Lublin nie pozwala sobie na nic nowego, nietypowego, szalonego (np. z ogrodzenia KUL-u szybko usunięto „Guernicę” namalowaną tam przez Jaroslawa Koziarę)
  • Nieatrakcyjne, niesprzyjające jest oświetlenie np. oryginalnego lubelskiego Ratusza – nie iluminuje się jego górnej, miedzianej partii, co powoduje, że wieczorem wygląda on niespójnie, brzydko.
  • Koszmar samochodowy przed katedrą.

Rozwiązania:

  • Iluminacja miasta – podkreślać to, co oryginalne, nie wytwarzać efektu kiczu
  • Budowa parkingów podziemnych, np. pod katedrą

 

Oprac. Elżbieta Zasempa