Lepsze kwietniki na ul. Lubartowskiej!

 //  Projekt: Ożywianie centrum miasta

Urząd Miasta wyciągnął wnioski z zeszłorocznych błędów i poprawił kompozycje kwiatowo-doniczkowe na ul. Lubartowskiej.

Jesienią zeszłego roku w ramach estetycznej rewitalizacji tej ulicy zamontowano po obu jej stronach stojaki z ukwieconymi doniczkami. Jednak wisiały one od strony jezdni, a kwiatki, mimo że kolorowe, były tak dobrane, że odsłaniały uchwyty i nie mogły zrównoważyć masywnych konstrukcji.

Tak wyglądało to poprzednio

W tym roku przewieszono doniczki na drugą stronę i zmieniono zupełnie formę roślin. Ze statycznych kulistych krzaczków kojarzących się nieco z cmentarzem, zmieniły się one w puchate kępy wyglądające jakby nie mieściły się w doniczkach i wylewały się na zewnątrz. Dzięki temu wrażeniu ruchu, nadmiaru i energii stały się mocniejszym akcentem wizualnym w krajobrazie ulicy. Falujący kontur krzaczków oraz ich wielolistna faktura kojarzące się z dziką roślinnością pozwalają zapomnieć o ciemnych prostokątach doniczek, a pierzaste, zwisające pędy dodatkowo je zasłaniają i równoważą masywność stojaków. Kwietniki zdają się zmiękczać i równoważyć widokowo nawet znaczne nagromadzenie słupków i komunikatów wizualnych. Jedno takie stanowisko w zasadzie pozwala „zamaskować” przejeżdżający obok samochód.

Trzeba przyznać, że wygląda to znacznie lepiej, „wielkomiejsko” i przyjaźnie, choć przy tym doborze roślin warto byłoby rozważyć powrót do poprzedniej pozycji doniczek, które teraz zawężają one nieco światło chodnika.

Tekst i fot. Marcin Skrzypek