30 listopada 2007

Zawartość podstrony pierwszego serwisu Porozumienia Rowerowego, która w założeniach miała być początkiem zbioru dobrych praktyk i wzorców.

Marcin Skrzypek


 

Przykłady dróg dla rowerów w Muenster

  • Fot. 1 – Ścieżka mimo wąskiego pasa pieszo-rowerowego + bardzo kontrastowe odróżnienie chodnika od ścieżki. Różnica koloru i faktury + zaznaczenie brzegów ścieżki i strefy granicznej rower-samochód. Przy taki zróżnicowaniu osiąga się efekt psychologiczny: piesi i rowerzyści mogą się czuć bardziej „zobowiązani” do trzymania się swojego pasa ruchu.
  • Fot. 2 – Najprostszy sposób odróżnienia ścieżki od chodnika – kolorem nawierzchni. Zwraca uwagę:
    • wspólny poziom z jezdnią (funkcja nieznana)
    • szeroki pas buforowy rower-samochód jadący
    • umiejscowienie kratek ściekowych w strefie buforowej bez ich zagłębienia (jakie są szanse na wykorzystanie tego w Lublinie?)
    • umiejscowienie ścieżki w pasie między jezdnią a latarniami (jakie są szanse stosowania takiego rozwiązania w Lublinie?)
  • Fot. 3 – Inny sposób wielokrotnego odróżnienia chodnika od ścieżki: wystający krawężnik i zróżnicowanie poziomu i koloru nawierzchni Wydaje się, jakby projektanci raczej woleli zastosować za dużo sygnałów mówiących o rozdzielności ruchu – niż za mało. Zwraca uwagę chyba dość mała szerokość jezdni, ale za to dopuszczalna prędkość to 30 km na godz. Na oko wydaje się, że w Polsce tego rodzaju droga miałaby wyższy limit.
  • Fot. 4 – Inny wariant tego samego przykładu.
  • Fot. 5 – Droga dla rowerów wydzielona w pasie jezdni. Kiedy rozważa się podobne znakowanie w Lublinie, zawsze pojawia się uwaga nt. niskiej kultury jazdy rowerzystów i kierowców, która jakoby musiałaby być wyższa, aby takie rozwiązania stosować. Ale przecież rowerzyści i tak jeżdżą jezdniami, a tego typu linia tylko polepsza czujność rowerzystów i kierowców, więc raczej ma dobry wpływ na kulturę jazdy. Tym bardziej więc takie rozwiązanie powinno być stosowane.
  • Fot. 6 – Miejsce dla rowerów dzięki parkowaniu równoległemu. Podobnie jak na pierwszym przykładzie – samochody parkują równolegle, a nie prostopadle lub na ukos. Połączenie rowerowe za cenę mniejszej ilości miejsc parkingowych. Może jednak warto?
  • Fot. 7 i 8 – Przykłady wąskich ścieżek po obu stronach drogi. Po prawej stronie zwraca uwagę chyba za wąski pas dla pieszych.
  • Fot. 9 – Dobry przykład wygospodarowania miejsca na drogę dla rowerów. Poza tym lepiej jest odseparować zielenią drogę dla rowerów od chodnika niż jezdnię od pasa pieszo-rowerowego. Samochody i rowery nie wchodzą sobie w drogę.
  • Fot. 10 – Ścieżka nie musi być szeroka. W Lublinie panuje przekonanie, że droga  dla rowerów musi mieć ok. 2 m, w związku z tym często nie widzi się możliwości ich budowy tam, gdzie są najbardziej potrzebne czyli w Centrum.
  • Fot. 11 – Dwa kierunku dla rowerów, jeden dla samochodów. To bezinwestycyjny sposób na drogę dla rowerów.
  • Fot. 12 – Inny przykład tego typu z oznaczeniem na asfalcie.
  • Fot. 13 – Tam gdzie ruch jest niewielki, nie ma sensu omijać przystanka.

Przykłady skrzyżowań jezdnia-droga rowerowa

  • Fot. 1 – Psychologia wyglądu. Na tym przykładzie dobrze widać, jak  wyróżnienie drogi dla rowerów wpływa na jej percepcję jako bezpiecznego „szlaku komunikacyjnego”. W Lublinie poprzestaje się na innym odcieniu bruku.
  • Fot. 2 i 3 – Proste skrzyżowanie ścieżek idących przy jezdni. W Lublinie ścieżki przekraczają jezdnię z dala od jezdni równoległej, co komplikuje skrzyżowanie pasów pieszego i rowerowego.
  • Fot. 4 – Skrzyżowanie rowerowe w pasie jezdni. Czyli najprostsze rozwiązanie. Dodatkowo widoczne wyróżnienie ścieżki kolorem, aby była lepiej zauważalna dla kierowców.
  • Fot. 5 – Strefa kumulacyjna dla rowerów. Szczególnie ważna w Muenster, gdzie rowerów jest na prawdę dużo. Ma ona też swoją wymowę „propagandową”.
  • Fot. 6 i 7 – Rozdzielność przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerów. Czyli najprostsze rozwiązanie.
  • Fot. 8 – Frankfurt. Rowery w centrum.

Parking dla rowerów

Zdjęcia przedstawiają dwa parkingi rowerowe przed dworcem kolejowym w Muenster: naziemny (zwykły plac) oraz podziemny połączony z wypożyczalnią (trójkątny budynek kryjący rampę prowadzącą pod ziemię).

Parking i wypożyczalnia. Oczywiście wypożyczanie rowerów gościom ma sens wtedy, gdy jazda po mieście nie grozi śmiercią lub zaginięciem, lecz daje poczucie komfortu i przyjemności.

Rowery w krajobrazie Muenster

  • Fot. 1 i 2 – Takich widoków u nas oczekujemy tylko w małych miasteczkach. Z punktu widzenia Muenster można mieć wrażenie, że „małe miasteczko” to takie, w którym mieszkańcy są wciąż zafascynowani czterema kółkami.
  • Fot. 2 – Muenster miastem rowerów. W tym mieście jeżdżą całe rodziny. Całe rowerowe wycieczki w środku miasta. To na prawdę zaskakujący widok.
  • Ostatnie zdjęcie – Frankfurt, deptak.